Zawierzyć każde polskie serce

Modlitwa zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi Królowej Polski trwa na Jasnej Górze od 1999 r., tj. od czasu wypowiedzenia kolejnego aktu zawierzenia przez papieża Jana Pawła II.
     Zawierzam macierzyńskiej opiece Pani Jasnogórskiej siebie samego, Kościół, moich rodaków, nie wyłączając nikogo. Zawierzam Jej każde polskie serce, każdy dom i każdą ­rodzinę. Wszyscy jesteśmy Jej dziećmi. Niech Maryja będzie przykładem i przewodniczką w naszej codziennej i szarej pracy. Niech wszystkim pomaga wzrastać w miłości Boga i miłości ludzi, budować wspólne dobro Ojczyzny, wprowadzać i umacniać sprawiedliwy pokój w naszych sercach i środowiskach…”.
     Do dziś w każdą pierwszą sobotę miesiąca podczas Mszy świętej o godzinie 18.30 w Kaplicy Cudownego Obrazu w indywidualnym akcie pielgrzymi zawierzają samych siebie, swoje rodziny, miejsca pracy, parafie, wspólnoty i wszystkie swoje sprawy.

Moc zawierzenia narodu
     4 marca, pierwsza sobota miesiąca. Początek Wielkiego Postu. Rozświetlona wiosennym słońcem Jasna Góra wita rzesze pielgrzymów, którzy przybywają do tronu Pięknej Madonny, Królowej Korony Polskiej. A jest ich tego dnia wielu: przewodnicy turystyczni, maturzyści powierzający swoje już dorosłe, a jeszcze tak młode życie Najlepszej z Matek, członkowie Apostolstwa Modlitwy za Kapłanów… Przybyli tu ci wszyscy, którzy w roku stulecia objawień fatimskich i trzechsetlecia pierwszej koronacji cudownego wizerunku Pani Jasnogórskiej pragną zawierzyć Jej swoje życie – osobiste, rodzinne, parafię i Ojczyznę…
     Przed salą o. Augustyna Kordeckiego tłum ludzi ustawił się w kolejce po tekst aktu zawierzenia. Młodzi, dorośli, starsi, rodziny z dziećmi, osoby samotne, kapłani z parafianami… Nie zabrakło nikogo. Na odwrocie aktu zawierzenia – miejsce na przedstawienie swoich podziękowań, przebłagań i próśb. Trzeba dziękować za konkretne łaski i prosić – równie konkretnie i o wiele. Matka może wyprosić bardzo dużo, jeśli tylko nasze pragnienia zgodne są z planem i wolą Ojca…
     Konferencję o mocy zawierzenia Matce Bożej Królowej Polski w wymiarze społecznym i narodowym wygłosił o. Melchior Królik OSPPE, kustosz cudownego obrazu Matki Bożej. Przywołując postaci kard. Stefana Wyszyńskiego, niewolnika Jasnogórskiej Pani, oraz św. Jana Pawła II z jego całkowitym zawierzeniem „Totus Tuus”, wskazał na nich jako nauczycieli pokazujących moc zawierzenia narodowego. Zebranych powitał o. Albert Stanisław Szustak OSPPE, opiekun Bractwa Najświętszej Maryi Panny Królowej Korony Polskiej, które od reaktywacji w 2012 r. koordynuje te pierwszosobotnie zawierzenia.
     Gdy naród i przywódcy narodu zawierzali Matce Bożej losy Ojczyzny, Maryja nie kazała długo czekać na konsekwencje, biorąc polski naród pod płaszcz swej szczególnej opieki. „Wielkie wydarzenia w życiu naszej Ojczyzny są zawsze w jakiś sposób związane z sanktuarium jasnogórskim. Jak mówił Prymas Tysiąclecia, «nie byłoby Polski na mapie
     Europy, gdyby nie było Jasnej Góry, tego miejsca zawierzenia»” – przypomniał o. Melchior. Po raz pierwszy w pierwszosobotnim zawierzeniu brała udział pani Zofia z parafii św. Jana w Stryszowie niedaleko Wadowic. „Prosimy o uzdrowienie w chorobach, zawierzamy sprawy rodziny i znajomych, prośbę o potomstwo w rodzinach bezdzietnych, polecamy intencje naszej parafii – mówi pątniczka. – Jestem tu dzisiaj dlatego, że spotkałam żywego Pana Jezusa, a poza tym tak wiele słyszałam od innych o otrzymywanych tu łaskach, że sama również powiedziałam: «Matko Boża, pomóż, ratuj»… I jestem”.

Zadanie do spełnienia
     Najważniejsza część zawierzenia to wspólna Eucharystia w Kaplicy Cudownego Obrazu – uobecnienie tego największego zawierzenia miłości – do końca, aż po ofiarę z życia i śmierci… Mszy świętej przewodniczył bp Krzysztof Zadarko, biskup pomocniczy koszalińsko-kołobrzeski, a homilię wygłosił bp Edmund Piszcz, biskup senior archidiecezji warmińskiej. „Miłość Jezusa jest zadaniem do spełnienia. Pierwszą jej cechą jest bezinteresowność, bo na pytanie, za co nas Jezus ukochał, nigdy nie znajdziemy odpowiedzi. A drugą – ofiarność, poświęcenie, bo miłość chce być dla drugich, chce dawać, ubogacać, być ofiarną aż do poświęcenia życia” – wskazywał kaznodzieja.
     Przypomniał również, że miłość Jezusa jest miłością wierną – Jezus, wiedząc, że nadeszła Jego godzina przejścia „z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował” (J 13, 1). „Na tyle kochasz, na ile jesteś wierny. Ona [wierność – MZ] jest decydującym świadectwem, że miłość bierzemy na serio. Miłość jest też cierpliwa i pełna nadziei, że dobro zwycięży. Z tej wartości będziemy sądzeni, bo Jezus dał nam jej przykład, i to bardzo prosty” – podkreślał bp Piszcz.

Triumf Serca Matki
     Ostatnim punktem spotkania było dzielenie się świadectwami w kaplicy św. Józefa. „Ona przeprowadzi was przez te sprawy, które przedkładacie Jej Sercu. Każda z tych spraw jest triumfem Jej Niepokalanego Serca – powiedziała Maria-Emanuel Dziemian, starsza Bractwa Najświętszej Maryi Panny Królowej Korony Polski. – Jeśli są zgodne z wolą Bożą, to Matka Boża wyprosi nam te łaski”.
     Pani Maria przypomniała, że wchodząc do Serca Niepokalanej, jednoczymy się z Trójcą Świętą, a ta siła i moc łaski przemienia nas i nasze rodziny. Zaznaczyła również, że niekiedy przez proste rzeczy wchodzimy w obszar działania złego ducha i nie możemy otrzymać łask, o które prosimy.
     Świadectwem wysłuchania próśb przedstawionych Niepokalanej podczas modlitwy zawierzenia podzielili się m.in. młodzi narzeczeni Basia i Radek. „W tamtym roku w lutym przyjechałam tutaj na zawierzenie, aby modlić się o dobrego męża. Maryja natychmiast wysłuchała mojej prośby – opowiada Basia. – Już w niedzielę za dzwonił ten oto stojący obok mnie mężczyzna i od tego dnia zaczęliśmy budować naszą relację na Panu Bogu. Po miesiącu znajomości przyjechaliśmy tu zawierzyć nasz związek Maryi. A dziś jesteśmy już narzeczonymi i za dwa miesiące bierzemy ślub. Wierzymy głęboko, że jest to zasługa Niepokalanego Serca Maryi”.
     W tę marcową pierwszą sobotę zawierzyłam i ja… I widzę, że moja Mama, która jest Królową, już działa.

Monika M. Zając