nic nie wiem

nic nie wiem
coś pękło między nami
coś było skoro pękło
nie mogło nic nie być
dławią mnie łzy
szalejące wodospadem bezsiły
myśli moje nawet zagłuszają

nic nie wiem
dlaczego w tym bólu zostaję
daleko nam do siebie
kto odszedł pierwszy
już przyznać się nie wypada
duma nas nadmuchała
jak balony
w gęstym powietrzu niedomówień
smętnie się snujemy
ocieramy się czasem o siebie

w tej szarości kolory nam jeszcze zostały
jak spadek po przyjaźni
czy naprawdę to było
przy jaźni
nie wiem

mój świat niebieski
zimny trochę bez ciebie
twój zielony nadzieją moją
na mgły opadanie
na słońca wschód

nic nie wiem
czy można raz jeszcze spróbować
przecież kochamy tę samą
Miłość Największą
co serca nam rozpala
przecież żyjemy w Niej
poruszamy się i jesteśmy

czy można zacząć od nowa
dojrzale
wytrwale miłować
by w życiu trochę się zaczerwieniło
ciepłem serc płonących
otwartych na oścież
na siebie
nic nie wiem