Trudna przyjaźń

     Pewien pies żył w wielkiej przyjaźni z koniem. Obaj wykorzystywali każdą sytuację, aby w jakiś sposób okazywać sobie wzajemną przyjaźń.
     Pies przynosił koniowi najlepsze kości, jakie udało mu się znaleźć, podczas gdy koń odkładał na bok psu swoje porcje siana. Kochali się tak bardzo, że aż obaj umarli z głodu.
To ja jestem moim szczęściem, nie ty.
I to nie dlatego, że nie chciałbyś mi go dać,
Ale dlatego, że byłbym wtedy kimś innym, niż jestem.
Nie mógłbym być szczęśliwym wówczas,
Gdybym zmieniał się jedynie po to,
Aby usatysfakcjonować twój egoizm.
Nie mógłbym być szczęśliwy,
Gdybyś krytykował mnie za to,
Że nie myślę twoimi myślami,
Ani nie widzę tak, jak widzisz ty.
Nazywasz mnie buntownikiem.
A jednak za każdym razem,
Kiedy się z Tobą nie zgadzam,
Nie zależy mi na tym, aby zmieniać ciebie.
„Ty musisz być tym, kim jestem”.
Nie pozwolić na to,
Abyś mówił mi, kim mam się stać.
Mówiłeś mi, że jestem przejrzysty
I bardzo łatwo o mnie zapomnieć.
Dlaczego więc, użyłeś mojego życia,
Aby udowodnić samemu sobie,
Kim właściwie jesteś?